Zawsze podskórnie czułam że gdzieś są ludzie, którzy czują podobnie jak ja, że podobają się nam te same rzeczy. Odkąd pamiętam zawsze uwielbiałam stare rzeczy, wygrzebywanie z zakurzonych kątów jakiś nikomu niepotrzebnych pierdułek.
W domu rodzina uważała mnie za klamociarę. A ja po prostu lubię gromadzić wokół siebie różne rzeczy, przeze mnie uznawane za piękne czasami trochę kiczowate lub zakurzone.
W domu rodzina uważała mnie za klamociarę. A ja po prostu lubię gromadzić wokół siebie różne rzeczy, przeze mnie uznawane za piękne czasami trochę kiczowate lub zakurzone.

tez lubie stare rzeczy tzw z dusza ale gromadzic to juz raczej nie,na to trzeba nmiec miejsce ;-)
OdpowiedzUsuń